czwartek, 23 sierpnia 2012

Czwarty

Nie wiem, czy nie mądrzej byłoby pisać wtedy, gdy się ma co napisać przemyślanego, a nie pisać codziennie. Bo, na przykład, mogę mieć bardzo twórczy dzień, wtedy pisałabym nawet kilka razy dziennie, a przykładowo dzisiaj, gdy nie mam nic ciekawego do powiedzenia, niepotrzebnie stukam w klawiaturę. Ale zaraz, na pewno dzisiaj coś się stało, lub o czymś myślałam, co nadawałoby się na to, aby się tym podzielić. No, dalej. Pomyślmy. Ściągnie piosenek i oglądanie Doctora Who chyba nie należą do wydarzeń, których jesteście spragnieni? W takim razie olśnię was następna notką jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz